
Choroba ta, ma podłoże psychiczne. Na bulimię cierpią głównie osoby młode. Jest to nic innego jak manifestacja uczuć, z którymi młodzi ludzie nie potrafią sobie poradzić. Bulimia to ciągła walka z własnym ciałem i jego potrzebami. Jest to paniczny strach przed przytyciem. Dla nich jedzenie to popadanie w skrajności w skrajność. Jest ono albo wrogiem albo pokusą, na którą nie mogą sobie pozwolić. Dlatego unikają jedzenia jak ognia. Czasami zdarza się, że następuje atak łaknienia. W takiej sytuacji osoba chora pochłania niezliczone ilości pokarmu, nie patrząc nawet na to co je. Nie ma dla niej znaczenia, co je. Oby tylko jeść. Takie napady kończą się tylko w jeden sposób. Na jak najszybszym pozbyciu się tego co zostało pochłonięte. Nie ważne czy to będą wymioty, czy tabletki przeczyszczające. Cel jest jeden-zwrócić to wszystko co się zjadło. Nieprawdą jest, że na bulimię cierpią osoby otyłe. Otóż z tą chorobą meczą się przede wszystkim piękne, atrakcyjne i młode kobiety, które nie akceptują samych siebie. Walka z tą chorobą jest jak walka z wiatrakami. Jeżeli sama chora nie zechcę się z tego wyleczyć to nikt inny jej nie pomoże. Terapia jest długotrwała i bardzo męcząca i wymaga zaangażowania całej rodziny. Potrzebne jest przede wszystkim wsparcie psychiczne i zrozumienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz